Wiersz z tomu: Rzeczniowskie notacje
zanim z powodu mgły
stanie się wprost n i e d o r z e c z n y
i noc swą magiczną sztuczką
uczyni go niewidzialnym
patrzy na świat dwoma rzędami okien
milczenie mu nie przystoi
nie przydaje splendoru
jakby ktoś zakrztusił się rybią ością
i nie mógł wydobyć głosu
gdzie te czasy gdy przed nim
hurkoczącym monstrum
przyśpieszały co płochliwsze koni
gdy znaczył bielą wozy konie i ludzi
w tym uniform młynarza
jowialnego pana o donośnym śmiechu
pogromcy demona strachu
bo też znaleźć się w jego rozedrganym
świszczącym wnętrzu pośród
hałasu mlewników i klekoczących pasów
czyż to dla dziecka nie był akt
niepojętej odwagi
teraz młyn milczy
choć nie rzekł ostatniego słowa
dusza z niego nie uszła t r w a
w kamiennych murach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz