GMINNA I POWIATOWA BIBLIOTEKA PUBLICZNA W RZECZNIOWIE

piątek, 26 listopada 2021

Koniec I - Waldemar Balcerowski

 Wiersz ze zbioru: Rzeczniowskie notacje

 

tu jest koniec drogi ale i początek

innych krajobrazów dalekich kuszących


tu jak na scenie obrotowej świata

wschód i zachód północ i południe

ślą wiedźm spojrzenie i zapach obietnic


który mąci rozum więc na nic wsi rozsądnej

poranne milczenie i psia wściekłość mocno

szarpiąca nogawkę


na nic sklep GS-u łasi się fasadą

nikogo nie zwiedzie choćby rozdał towar


i cisi panowie stojący przed sklepem

nie wstrzymują ciebie synu marnotrawny


środa, 3 listopada 2021

Sama radość - Wanda Chodorowska

Wiersz ze zbioru: Myśli Rymowane

Jak szybko płynie życie!

Jak piorun pędzi czas!

Uważaj tylko, bracie,

Żeby w ciebie nie trzasł!


Niech dziś nas jeszcze cieszy

Każda przespana noc

I każdy blask poranka,

Który daje tę moc,


Że mamy jeszcze siły,

Możemy z łóżka wstać

I jest ktoś obok miły,

Który jeść może dać.


Jak dobrze się poruszać

Na własnych nogach dwu,

I czuć, że serce puka,

daje nam wciąż tchu.


Dopóki nasze oczy

Widzą nasz barwny świat,

Cieszmy się, że żyjemy!

Nie liczmy sobie lat!


Warszawa, 2004.06.27

piątek, 15 października 2021

Wspomnienia - Marianna Kawałek

 Fragment wiersza opublikowany w książce: Kartki z historii gminy Rzeczniów:

 tradycja i współczesność

Zaledwie miałam siedem lat

Żandarmi nas zabrali.

Pięć rodzin spędzili w jeden dom

I mieli nas żywcem spalić.

Dom cały wkoło obstawiony był

Uzbrojonymi Niemcami,

A każdy kto by uciec chciał,

Ugodzon miał być strzałami.

Staliśmy wszyscy w bezruchu tak,

Półmartwi, zbudzeni o świcie

I słuchaliśmy jak padnie strzał,

Którym nam wszystkim zakończy życie.

Trudno nam było w bezruchu stać

Pod niemieckimi kolbami,

A ciszę tę rozdzierał płacz

Dzieci maleńkich głosami.

I spojrzał na nas Niemiec,

Że to są starcy i dzieci,

I kazał szybko opuścić dom

I pod krzyż biegiem lecieć.

I nie wiem za ile minut to

Staliśmy pod krzyża drzewem,

A on rozłożył ramiona swe,

By tulić nas do siebie.

I spojrzał na nas Chrystus Pan

Swoim skrwawionym obliczem,

I tylko On wszechmocą Swą

Uratował nam cudem życie.

I długo jeszcze staliśmy tam,

Choć cała wieś się paliła,

A my w bezruchu staliśmy wciąż,

Choć Niemcy odjechali.

I na krzyż każdy skierował wzrok,

I w sercu miłość zapalił,

I uwierzyliśmy wszyscy w cud:

Chrystusie! Tyś nas ocalił!

I teraz wszyscy, kto tylko żyw,

Do ognia biec zaczęli,

By tam być świadkiem

Okrutnych scen, co ludzie wycierpieli.

Ze stodół jeszcze dochodził jęk

Palących się kobiet i dzieci,

Których już nikt nie wydostał stąd,

Bo nikt tam w ogień nie wleciał.

Na polu wąskim jest długi pas,

Między spalonymi domami

Leżały szczątki zwęglonych ciał,

Synów, ojców co byli partyzantami.

I trudno mam zapomnieć to,

Co wrosło w dziecinną pamięć:

Te popalone matki i dzieci,

I ciała porozrywane.

I przyszli wszyscy, kto tylko mógł,

Owinąć ciała płótnami,

Aby pochować pod lasem tam

We wspólnej mogile z hołdami.

Na miejscu gdzie był

wspólny grób,

Wyrósł nam krzyż wspaniały,

A na nim zawisł Chrystus król,

Pan kuli ziemskiej całej.

 

piątek, 1 października 2021

On naszym pasterzem - Sławomir Chmielewski

Piękne chwile wspominamy
I modlimy się do Niego
Wciąż pamięcią powracamy
Do Jana Pawła Drugiego

Cały świat poznał Jego
I Ukochał szczerze
On nam tyle dał dobrego
On był naszym pasterzem

Wskazał drogę nam do Pana
To jedyna jest droga
I modlić się, modlił za nas
Łaski wypraszał u Boga

Do młodzieży się zwracał
Że dla młodych ten świat
Że modlitwa i praca
I już minęło sześć lat

Już minęło sześć lat
Jak odszedł do Ojca swego
Lecz nie zapomni świat
Papieża, Jana Pawła Drugiego

 

środa, 8 września 2021

Anioł śmierci nad Rzechowem - Danuta Kiepas

Wiersz opublikowany w książce: Kartki z historii gminy Rzeczniów: tradycja i współczesność 

 

W mej ojczyźnie, na tej ziemi

Jest miejscowość Rzechów wieś

Anioł śmierci wzbił się w górę

I żałobne pieśni śle.


Czas się wstrzymał i zapłakał:

Na jej polach bitwa wre,

A kostucha tak okrutna

Ciągle czyni żniwo swe.


Żołnierz polski krzyczy: hura!

Jego bronią bagnet ten.

W świetle słońca odblask zyska

I do tyłu wroga prze.


Gloria victis! - mógłbyś wołać,

Lecz to było tylko snem.

Wróg się budzi z ogłuszenia

I do walki zrywa się.


Wroga wspiera broń ognista,

Która paszczę ma jak lew.

Żołnierz polski krwią już broczy

I na nogach słania się.


Na tej ziemi krwi strumienie

Jakby chciały słowa rzec:

Polsko! Polsko! My giniemy,

Któż ci będzie składał cześć?


Ty, wojaku, śpij w pokoju,

Niech cię Bóg w opiece ma.

My modlitwą cię wesprzemy,

Pamięć nasza wiecznie trwa.

 

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Wiatr - Elżbieta Sobólska-Majewska

Wiersz z książki: Wiersze z rękawa

Czasami - śpiewa z nami,

a innym razem

przycupnie za głazem

i ani mru-mru.

Albo znów - to tam, to tu

szeleści, szumi, wieje.


Co się wtedy dzieje?...

czwartek, 12 sierpnia 2021

O poranku... - Sylwia Siwierska

 Wiersz opublikowany na łamach kwartalnika:

 " Życie Powiśla", 2021, nr 2, s. 8.

 

   Poranna rosa nawilża stopy,

   dodaje wigoru, niweluje ukropy.

   To taki łoskot aksamitny,

   pobudzający jak miód pitny.

   Motylkowi zmoczy skrzydełka, mrówkę delikatnie napoi, 

   tak, jak na gościnność przystoi.

   Biegać po tej trawie można w nieskończoność,

   odczuwając przy tym wilgotną przyjemność.

   To nie tylko ukojenie dla roślin, robaczków, czy stóp

schładzanie,

    ale przy tym całego organizmu pozytywne, kojące

działanie.

poniedziałek, 5 lipca 2021

Nasz świat - Sławomir Chmielewski

Świecie piękny, świecie miły
Świecie Boży, świecie nasz
Nam te dobra się nie śniły
Co je dajesz w każdy czas

Wiosną życie dajesz w koło
Wszystko budzi się ze snu
Jakże miło, jak wesoło
Kiedy świat zakwita znów

Latem ciepło dajesz nam
Byśmy plonów doglądali
Myśli o nas Bóg, nasz Pan
Byśmy żyli i pracowali

Jesień złota, polska jesień
Czas zapasy robić już
Świat nam tyle darów niesie
A tu zima jest tuz, tuż,

Zima spokój nam przynosi
Śnieg i mróz ogarnia świat
Znów o dobry rok niech prosi
Kto był z minionego rad

Świecie mój, świecie Boży
Dzięki ci za dobra Twoje
Dary twe można by mnożyć
Raduje się serce moje

Panie Boże dzięki Tobie
Mamy zaszczyt żyć, pracować
Dzięki za to życie, zdrowie
Bo jest za co Ci dziękować.

 

wtorek, 1 czerwca 2021

Piosenka o zuchu - Elżbieta Sobólska-Majewska

 Wiersz z książki: Wiersze Ciotki Trzpiotki

Jest groźny strach

Wróble straszy, ach!

A ja się go nie boję

Pójdę sobie na pole

Taki jestem chwat!

 

Jeden groźny duch

Straszy wszystkich, uch!

A ja ducha przegonię

Jeszcze się mu ukłonię

Taki jestem zuch

O, taki jestem zuch!

 

A gdy przyjdzie noc

Powiem mamie: - Chodź!

Przytul lekko, leciutko

Zaśpiewaj mi cichutko

Zawsze ze mną bądź

O, zawsze ze mną bądź...

 

poniedziałek, 3 maja 2021

Dla rodziców - Sławomir Chmielewski

Radość wielką dają nam
Gdy możemy być z nimi
Ja to wiem i mówię wam
Cieszcie się rodzicami swymi

Cieszcie się gdy są z wami
Kochając Ich w każdy czas
Bo tak bywa z rodzicami
Że opuszczą kiedyś nas

Pozostanie tylko pamięć
I tęsknota i ten żal
I nie można Ich już mieć
Bo odeszli w otchłań w dal

Przecież mogli jeszcze żyć
By się cieszyć z nami wraz
Tu wśród nas mogli być
Sobą uszczęśliwiać nas

Byśmy mogli ich uścisnąć
Całą siłą naszych dusz
Jeszcze wczoraj mógłbym przysiąc
Blisko byli tak, tuz, tuż,

Dla Nich inna dzisiaj radość
Gdzieś wraz z Panem cieszą się
A nam rozpacz dla nas złość
Dlaczego tak stało się

Człowiek płacze gdy się rodzi
Wszyscy zaś się śmieją
Wszyscy płaczą gdy odchodzi
On się cieszy Boską nadzieją