Fragment powieści Miłość w Rzeczniowie, 2018, s. 12.
Gnał po pustawej "siódemce" na spotkanie ciężarówki Andrzeja z Kielc. Odkręcił okno, powietrze przyjemnie chłodziło. Wcisnął klawisz radia. Złapała się jakaś lokalna stacja, chyba ostrowiecka. Jedna piosenka i wiadomości. Już chciał przełączyć, kiedy spiker rozpoczął informacje z ostatniej chwili: - W miejscowości Grabowiec doszło do tragicznego wypadku. Na drodze dojazdowej z sąsiedniej miejscowości - jak relacjonuje młodszy aspirant Borek - osobowy samochód zderzył się z ciągnikiem. Na miejscu zginęły dwie osoby, pasażerowie osobowego mercedesa. - Jak dalej relacjonuje młodszy aspirant Borek - tragedii dodaje fakt, ze było to świeżo poślubione małżeństwo. Ona - dwadzieścia cztery lata, on trzydzieści lat. Na miejscu jest nasz... - wyłączył radio. Niefart tych młodych ścisnął mu żołądek i jeszcze - czy to ten Grabowiec? Możliwe! Mogli jechać do Rzeczniowa. to możliwe, skoro radio Ostrowiec. Do tego ten Borek! Nazwisko z tamtych stron! Niedługo będę robił "małą trasę". Muszę zajrzeć do Rzeczniowa.. Tak, koniecznie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz