GMINNA I POWIATOWA BIBLIOTEKA PUBLICZNA W RZECZNIOWIE

środa, 1 listopada 2023

trwoga (rzeczniowski cmentarz) - Waldemar Balcerowski

 Wiersz opublikowany w zbiorku: Rzeczniowskie notacje


wieczorem idąc od cioci Janiny

widziałem ścianę drzew piętrzącą się

na wschodniej stronie nieba


wtedy spotęgowany ciszą szum jesionów i klonów

zdawał się mową zmarłych

ich niepojętym zbiorowym głosem


od którego gięły się kolana miękkie

i serce uwierało w gardle

chcące jak zając czmychnąć spod ostrzału trwogi


poniedziałek, 2 października 2023

Pan i Pani - Elżbieta Sobólska-Majewska

Wiersz zaprezentowany podczas spotkania autorskiego z poetką i pisarką ikon, Elżbietą Sobólską-Majewską w drugim dniu "Rzeczniowskich Spotkań ze Sztuką- Muzy nad Krępianką" (23 września 2023 r.)

 


 

czwartek, 21 września 2023

XXX - Waldemar Balcerowski

  Wiersz opublikowany w kwartalniku:  "Życie Powiśla", 2002, nr 1, s. 70.


W kolejce po wieczność

czekam

na pół długości kościoła

na tysiąc razy

stawiam z nogi na nogę

na całą buchalterię grzechów

starczy

i na szepty z Panem Bogiem

i sąsiadem który o ziarnko maku

posunął się raptem

więc koniec świata jest jednak blisko


piątek, 1 września 2023

Zguby - Elżbieta Sobólska-Majewska

 Wiersz opublikowany w książce: Wiersze z rękawa


Są słowa,

które lubią się gubić.

Trzeba się trochę natrudzić,

aby je znaleźć i użyć.


"Proszę"

chowa się za kaloszem.

"Dziękuję"

często w wannie nurkuje.

A "przepraszam"

zwykle kryje się pod pawlaczem;

tak głęboko,

że nie sposób go wyciągnąć odkurzaczem.


A czasem

"przepraszam"

w kącie pod szczotką

śpi słodko.


wtorek, 8 sierpnia 2023

nieprzyjaciel zwierząt - Waldemar Balcerowski

  Wiersz opublikowany w kwartalniku:  "Życie Powiśla", 2002, nr 1, s. 70.


od wczoraj podżegam do wojny

z państwem mrówek faraona


misternym sieciom pajęczym

odbieram prawo do pewnej lokacji


nie mam litości wobec kołującej osy

która w kroplach deszczu kończy taniec śmierci


kwestionuję niezbicie

zapis ochrony insektów


i płochliwym gryzoniom

niosę zatruty pokarm


nawet anobium puntatum

próżno kołacze do mojego słuchu


nie zdziwię się jeśli kundel

leżący teraz na poboczu jezdni


jutro weźmie psi odwet

na nieprzyjacielu zwierząt


wtorek, 25 lipca 2023

Moja ścieżka - Wanda Chodorowska

 Wiersz opublikowany w tomie: Myśli Rymowane


Ścieżką swego życia

Z jednaką ochotą

Szłam przez gąszcze, wertepy,

Kamienie czy błoto.


Choć z dużym wysiłkiem

Szłam zawsze z nadzieją,

Że plan mój się uda,

Choć słupy się chwieją.


To "parcie do przodu"

Łączyłam z uporem,

By zwiększyć swe siły

W rąbaniu toporem.


Na skaleczenia miałam 

Kleje cierpliwości,

A zmęczenia gasiłam

Kroplami radości.


Praca jest mniej mordercza,

Kiedy słońce świeci,

A mnie zawsze świeciło

Szczęście moich dzieci...


                           Warszawa, 2012.03.20


środa, 12 lipca 2023

jak dobrze - Waldemar Balcerowski

 Wiersz opublikowany w zbiorku: Rzeczniowskie notacje

 oraz w kwartalniku:  "Życie Powiśla", 2002, nr 1, s. 70.


jak dobrze że

mamy swoje podwórka

bramy furtki ścieżki i drzewa

nawet te ścięte pod dyktatem czasu

o których pnie potykamy się nocą

wystające kamienie i głazy

żłobione naszymi stopami

jak wodą pracowitej rzeki

zasłonięte cieniem leszczyny i bzu czarnego

groby wiernych przyjaciół

psów kotów zranionej jaskółki

miejsca skąd wiatr nie rozwiał jeszcze

zapachu osób miłujących

ten skrawek świata


jak dobrze

myślałem tak czytając wiersze młodej poetki

o głodzie własnej przestrzeni


piątek, 23 czerwca 2023

Refleksja - Wanda Chodorowska

 Wiersz opublikowany w tomie: 

Myśli Rymowane


Dziesiątki lat już idę

Długą życia koleją

I zawsze się spotykam:

Ze zwycięstwem i klęską,

Sukcesem, bólem, biedą

I żywą beznadzieją.


Same sukcesy byłyby

Pewnie nazbyt banalne,

Pachniałyby codziennością.

Prawie niezauważalne.


Może na tym polega

Pełnia życia ludzkiego,

Żeby przejść fart i niefart,

Popróbować wszystkiego?


"Jak se pościelesz, tak wyśpisz"

Mówi znane przysłowie,

Lecz nie zawsze się sprawdza.

Czasem tylko w połowie.


Przetrwać wojnę - to sztuka?

Łaska Boska? Myślenie?

Czy zwyczajny przypadek?

A może przeznaczenie?


Stworzyć zgrane małżeństwo,

To rozum, czy intuicja?

Moc silnych charakterów

Czy obu płci seks-racja?


Urodzić zdrowe dziecko,

Piękne i utalentowane,

To tylko nasze pragnienie?

Nasz wysiłek? Czy jeszcze

Coś nam przez los dodane?


Czy są zaplanowane

Kalectwa powypadkowe?

Które się wciąż zdarzają,

Czekają na nas? Gotowe!


Wszystkie siły są ważne

W budowie naszej przyszłości,

Wiele zależy od nas.

Więcej od Opatrzności!


Więc módlmy się do Boga!

Nie wstydźmy się słabości!

Wszechmoc jest w Jego ręku!

A w Nim Morze miłości!


                      Warszawa, 2006.12.22


piątek, 2 czerwca 2023

życzenie - Waldemar Balcerowski

  Wiersz opublikowany w kwartalniku:  "Życie Powiśla", 2002, nr 1, s. 70.


być niezmurszałą tkanką

szkieletem dowcipu

na ustach towarzystwa

w jakiś czas po stypie

przy lampce dobrego wina


a nie zaś powietrzem morowym

wodą w ustach

kimś zamkniętym

w szczelnym pokrowcu milczenia


ale najpierw być żywym

choć raz dla siebie