GMINNA I POWIATOWA BIBLIOTEKA PUBLICZNA W RZECZNIOWIE

poniedziałek, 17 września 2018

XXX - Waldemar Balcerowski

Wiersz z tomiku - Miejsce

i cóż z tego
że dawno nastąpiła schizma
grosza od mego ciał

a z pustych kieszeni inteligencji
z wielokrotnych zapewnień
że przyjdzie czas pojednania
w imię praw ekonomii
trudno jest wyżyć

przecież
jest nas wielu
którzy nie śmierzą groszem -
nieskazitelnie czystych
i nie ja jeden
"czynsz płacę światu"
po upływie terminu

lepiej
myśleć nam teraz
aby zbawić kontynent
naszą dobrowolną
ascezą

piątek, 7 września 2018

Zostają w pamieci - Wanda Chodorowska

Wiersz z książki: Myśli Rymowane

Tak jak fale Wisły,
Jej wody zmarszczenia,
Przemijają czasem
Ludzkie pokolenia.
A pamięć po zgasłych
Nie ma innej twarzy,
Prócz starych, pożólkłych,
Cichutkich cmentarzy.

W pamięci tkwią tylko
Perły pokolenia,
Bohaterowie czynów,
Walk i poświęcenia.
Chwała bohaterom,
I cześć ich pamięci!
Niech swiecą jak gwiazdy,
Czują się jak święci!

Ty, gdy jedziesz szosą
Radzymińskiej Wólki,
Pamiętasz gdzie stały
Napastliwe pułki?
Wiesz, że bronił Warszawy
Pułk Strzelców Kaniowskich,
A baonem dowodził
Stefan Pogonowski?

Wiesz, że poległ tutaj?
Ale do "Cudu nad Wisłą"
I wyroków boskich
Dołożył swój palec
Tenże Pogonowski...

Przy Belwederze myślisz,
Że wysiłek nadludzki
Podjął Wódz Narodu
marszałek Piłsudski!

Na innej trasie ci się
Obawa udziela:
Ważnieszy Sulejówek?

A może Cytadela?
A może Palmiry?
Masowe ofiary,
Naszej polskosci
Kultury i wiary?

Pierwszym obowiązkiem
Naszego zwiedzania,
Powinno być jednak -
Muzeum Powstania!
Gehenna Warszawy!
Klęska pokolenia!
Powszechna ofiara,
Za honor istnienia!

Pamięć o nich przekażemy
Swym córkom i synom
Niech w pamięci pokoleń
Polegli nie zginą!!!

czwartek, 30 sierpnia 2018

moja lokomotywa - Elżbieta Sobólska-Majewska

Wiersz z publikacji: Wiesze Ciotki Trzpiotki

wielkie ślepie we mnie wlepia
Z głębi brzucha parą bucha
Zgrzyta zębami
Aż trzęsą się ściany.

Czy to smok?
Czy stado fok?
Czy to lew i jego gniew?
Nie!
Ta parowa grzywa
to lokomotywa!

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

lubię - Majka Sotowicz

Wiersz z książki - Słowa jak motyle

lubię
gdy moja dusza obudzona
gorące głosi słowa
z rozgranym
choć starym sercem
po miłość stajesz
pierwszy w kolejce

czwartek, 9 sierpnia 2018

Kto co lubi - Wanda Chodorowska

Wiersz z tomu: Myśli Rymowane

Ktoś lubi uliczny tłum,
A ja - tylko leśny szum.
Ktoś lubi uliczny gwar,
A ja - cichy słońca żar.

Ktoś w kawiarnianym dymie
I pocie ciał chce się pławić,
ja w lesie jak w kominie,
Ciało do słońca wystawić.

Nie tęsknię do ogniska,
Pierwotnych ludzi w lesie,
Ale chcę przeżyć z bliska
Wysokie loty ptasie.

Taki lot to coś więcej
Niż raban akustyczny,
Bo może lepiej pobudza
Czyjś talent artystyczny.

Przyroda wznosi wyżej
Ducha ludzkiego. Aż pod niebiosy,
Mimo że człowiek ten na co dzień
Jest szary, cichy; biedny i bosy.

           Warszawa, 2001.01.07

piątek, 3 sierpnia 2018

Pomidory - semafry - Elżbieta Sobólska-Majewska

Wiersz z książki - Wiersze z rękawa

Gdyby nie tory
pociągi jeździłyby
jak traktory
- przez pola,
przez miedze;
nawet tu,
gdzie siedzę.
Na trawniku
przy koszyku,
w którym mam pomidory:
zielone - jak otwarte semafory,
czerwone - jak zamknięte semafory.
Pomidory na przetwory.

czwartek, 26 lipca 2018

Niezapomniana twarz - Daniela Ziętala

Wiersz z tomiku: Nasz Papieżu ukochany

Papieżu, kto widział
choć raz Twoją twarz
nie zapomni jej
choć przemija czas.

Bił od jej świętości
nadzwyczajny blask:
twarz pełna powagi
zadumy, mądrości
rozmodlona w ciszy
wielkiej pobożności

Twarz szczęśliwa, wesoła
gdy młodzież Cię otaczała:
ulubione Twe pieśni
wraz z Tobą śpiewała.

Później twija twarz
Pełna bólu była
przez okrutną chorobę
która ćię dręczyła

Kazdy Twój ból
i uśmiech pamiętamy
są to żywe fotografie
które w sercach i oczach mamy.

piątek, 13 lipca 2018

Tylko z Tobą - Wanda Chodorowska

Wiersz z książki: Myśli Rymowane

Chcę nie tylko razem z tobą być
I nie tylko razem z tobą żyć,
Ale kochać się jak w rodzinie

Chcę zawsze tylko z tobą, mój drogi
Przekraczac nasze domowe progi.
We wspólnym gnieździe jak dwa bociany,
Być zawsze z tobą, mężu kochany!

Żyć razem we wspólnym stadzie,
Jak rybki w czystej wodzie
Jak pszczoły w słodkim miodzie,
Jak kwiaty w cud-ogrodzie!

Przytulać zawsze główka do główki,
Pomagać sobie, jak małe mrówki,
Ciągnąć wóz razem, jak para koni
I znosić wszystko, co los uroni.

Czy mróz, czy burza, czy słońce świeci
Chcę razem z tobą pilnować dzieci.
Cieszyć się z każdej kromeczki chleba.
Z każdej drobnostki naszego nieba.

            Warszawa, 2002.07.15

poniedziałek, 2 lipca 2018

w porę wyrwałam się z miejskiego zgiełku - Majka Sotowicz

Wiersz z książki Słowa jak motyle

 rankiem
słońcu mówię:
dzień dobry

drzewa szumią mi
pieśń jesienną
i trawy kłaniają się
nisko

wieczorem
zapisuję policzone
prze zemnie gwiazdy

i tylko budzik
zamknięty w lodówce
drży z zimna

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Wielka wyprawa - Elżbieta Sobólska-Majewska

Wiersz z książki Wiersze z rękawa

Najpierw szpaler drzew,
z których kapią żołędzie.
Na kamień
trzeba wejść koniecznie
- oj, niebezpiecznie!

Mostek - hop!
W prawo, w lewo
- trzy zakręty
gonią pięty.
Schodków mrowie
kręci w głowie.

Trzeba przytulić samotne drzewo
i przez dziurę w płocie
zajrzeć do ogrodu
od spodu.

Jeszcze kopiec kreta
- jak czarna kareta -
szybkao dookoła,
bo czas woła.

Wreszcie
wielki gmach.
A za nim - aż strach!
Szum i tuch,
zgiełk i gwar.
Oooo,
to wielka sprawa ta moja wyprawa!